Niepokojące są ogłoszone właśnie wyniki badania SEI (social equity index – indeks kapitału społecznego) prowadzonego przez firmę Good Brands. Wynik najwyższy zgodnie z opublikowanymi danymi uzyskał Kościół katolicki, sprawujący władzę ustawodawczą Sejm otrzymał jeden z najniższych wyników (Prezydent wypadł nie wiele lepiej...).
Kapitał społeczny to przede wszystkim zaufanie oraz wola współpracy w ramach pewnej grupy. Członkowie grupy o wysokim kapitale społecznym są wobec siebie uczciwi w zamiarach i potrafią kooperować. Interpretacja wyników badania wydaje się więc prosta: Polacy postrzegają Kościół, dokładnie tak, jak chciałby być postrzegany – jako pewną i niezmienną „Skałę”. Kościół postrzegany jest jako spójna wewnętrznie, wzajemnie wspierająca się grupa (dostojników czy wiernych?), której można pod wieloma względami zaufać.
Na tym tle polski Sejm jawi się (zgodnie z wynikami badania), jako kłótliwa zgraja egoistycznych indywiduów, którzy nie dość, że wzajemnie się zwalczają i atakują, to w dodatku z zewnątrz postrzegani są jako „instytucja” nieprzewidywalna i nie dotrzymująca żadnych obietnic.
Zaskakujące? Raczej nie, w kontekście codziennych doniesień mediowych relacjonujących „prace” wybieranych przez nas posłów. Najgorsze tradycje Sarmacji przekazywane są z sejmowego pokolenia na pokolenie.
By sytuacja była barwniejsza, prezydent często daje do zrozumienia, że nie ma ochoty (i nie jest w stanie) sprawnie wykonywać tego, co powstaje w rozgrzanych kłótnią głowach przedstawicieli wszystkich stanów. Na pewno dużo wygodniejsza jest postawa kontestacji.
Na temat Kościoła pojawia się wiele negatywnych opinii nawet wśród samych wiernych – pytanie: skąd zatem tak rewelacyjny wynik?
Otóż Kościół w przeciwieństwie do Sejmu posiada cel, którego jest świadom, i który konsekwentnie realizuje przez ostatnie 2000 lat. Kościół można lubić lub nie, można wierzyć lub być agnostykiem, trudno jednak zaprzeczyć, że jest to instytucja zorganizowana i zarządzana niemal doskonale (kapitał doświadczenia?). Przykładowe elementy dostarczające zasoby kapitału społecznego Kościoła, mogłyby wyglądać następująco:
- Kościół katolicki, który dla wiernych jawi się jako autorytet, posiada jednocześnie własny autorytet: Papieża.
- Kościół jest również zdyscyplinowany – nawet jeśli pojawiają się wewnętrzne spory, drobne lub większe ‘herezje’, to na zewnętrz prezentowany jest jako monolit opinii i sądów.
- Kościół jest przewidywalny i nie zmienia zdania ani opinii (jeśli to robi to raczej ewolucyjnie i z wielkim samo-oporem) – w tym sensie można na nim polegać.
- Wiadomo czego się spodziewać od Kościoła – Kościół nie dostarcza niespodzianek.
W porównaniu z Kościołem Sejm na powyższych wymiarach wypadłby raczej licho. Choć jeśli wziąć pod uwagę fakt, że niemal na pewno można się po kolejnych kadencjach spodziewać awantur, politycznego chamstwa, samochciejstwa, kompromitujących waśni i sporów – to pod tym względem przewidywalność osiągnęłaby wynik najwyższy...
Jak zapisano w Konstytucji RP w art. 25:
1. Kościół i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.
2. Władze publiczne w RP zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.
3. Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dobra człowieka i dobra wspólnego.
Jest w tym samym artykule mowa o stosunkach dwóch państw (RP i Watykanu), nie ma rzecz jasna mowy o stosunkach RP z głowami innych „związków wyznaniowych”.
Przy porównaniu tego artykułu z tekstem preambuły przychodzą co prawda na myśl paradoksy pewnego Zenona, jednak przyznać należy, że zapisy te są choćby pozorną próbą zasygnalizowania, że RP jest jakby nie było państwem neutralnym w kwestiach światopoglądowych.
Rzeczywistość wygląda inaczej – także ta przedstawiana przez badanie SEI. Kościół posiada, jak się okazuje potężną siłę i spójność, która gwarantuje zwycięstwo w każdym ewentualnym konflikcie z państwem.
Polak katolik, zawsze wygra z Polakiem obywatelem.
Dyskusje na temat celowości włączania średniej z ocen z religii do świadectw nauczania, dysputy na temat zapłodnienia in vitro, sensowność dodawania kolejnych dni świąt religijnych (katolickich) wolnych od pracy – wszystko to nie ma sensu i stanowi polityczne bicie piany. Kościół już z góry jest tu górą – chciałoby się rzec.
Nie ma też oczywiście sensu krytykowanie siły Kościoła, ani zastanawianie się jak tą siłę osłabić – Kościół jako wspólnota wiernych, wzmacniany jest ich siłą i za to należy mu się chwała. Należałoby raczej zapytać, w jaki sposób odzyskać szacunek, autorytet i realną siłę Sejmu, Senatu, Prezydenta czy Rady Ministrów. Chyba, że zamierzamy w przyszłości zamieszkiwać najbardziej religijne rubieże gospodarczych struktur UE (fundusze strukturalne jako datki?) - myślę, że nawet „wierzącym praktykującym” nie tylko o to idzie.
Tak na marginesie:
Ja Panu nie przerywałem!
czwartek, 2 lipca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Artykuły, felietony, opracowania
- Pierwszy na światłach; GB.pl, 11.09
- Wikifirma, czyli dialog z klientami w sieci; Harvard Business Review, Numer 80, pazdz. 2009
- Nie da się ująć w model, Marketing w Praktyce (10/2009)
- Olśnienie klientem, Marketing w Praktyce (7/2009)
- Zasobność marki, Marketing w Praktyce, (6/2009), s. 36-39
- Konsumenci z trzeciej fali, Marketing w Praktyce (02/2009)
- Southwest Airlines: rozwinąć skrzydła wbrew; Marketing w Praktyce (01/2009)
- Zbuduj sobie Burj Al Arab, Marketing w Praktyce (11/2008)
- Wizjonerska Marka Google; Marketing w Praktyce (10/2008)
- Marketing śmiechu i strachu; Marketing w Praktyce (9/2008)
- Zarządzanie znaczeniem marki; Marketing w Praktyce (8/2008)
- Rozkodować ‘zip culture’; Marketing w Praktyce (7/2008)
- Marka - temat tabu, czyli dlaczego warto mieć trąbę?; Brief
- Budowanie silnej marki - czynniki sukcesu; Gazeta MŚP, Nr 4(73)/2008, s.26
- Czy marki w ogóle istnieją? Superbrands, album 2008
- Próbna noc poślubna…; Brief, (101/02/2008)
- Felietony dla Media Marketing (seria)
- Smutne tablice do mijania; Media Marketing/Outdoorinfo, (24.07.2007)
- System wartości: Polska na tle Europy; Prace i materiały ISM; 34; SGH, (2006)
- Semiotyka? Zrób to sam; Brief, (77/02/2006)
- Consumer Insight i reklama; Pomorski Klub Biznesu (01/2006)
- Estetyczna strona konsumpcji, Brief; (75/12/2005)
- Reklama porównawcza - próba obrony; Zarządzanie i rozwój; (nr 51, 11-12/2004)
- STRONA ARCHIWUM
Wypowiedzi, opinie, komentarze
- "Jesteś szalona" nie dla brandów; Interaktywnie.com (05.11.09)
- Korekta na giełdzie celebrytów; Forbes 08/09, str. 32
- Sektor telekomunikacyjny nie ogranicza wydatków reklamowych; GW, 20.08.09
- Bogatego kryzys nie tyka; Gazeta Wyborcza 25.06.09
- Budowanie silnej marki... 12.05.09; Hatalska.com
- Mydlana marka; Polityka, nr 17(2702) 25.04.09
- W zdrowiu i chorobie; Media & Marketing (8-14.04.2009)
- Jak reklamować się w czasie kryzysu; Rzeczpospolita, 06.04.09
- Podobne przyciąga podobne (Ranking celebrytów); Press (04/09)
- Promuj się podczas kryzysu; Wiadomości Turystyczne nr 5/2009
- Konferencja o markach w kryzysie; Marketing & More; 03.03.09
- Strategia reklamowa pobudza myślenie; Brief.pl, 13.02.09
- Kryzys integruje; Marketing przy kawie, 8.02.09
- Czy deweloperzy przestaną konkurować rabatami; Gazeta Prawna, 30.01.09
- Silny chłopak na podwórku; Newsweek (4.01.2009)
- Strategia reklamowa pobudza myślenie; Brief.pl, 13.02.09
- Fanfary dla Orkiestry najlepszej na świecie!; Gazeta.pl, 01.09
- Po bańce w nieruchomościach pojawiła się kolejna; Gazeta.pl, 01.09
- "Tajne służby kapitalizmu", Vadim Makarenko (2008)
- W kryzysie nie rezygnuj z reklamy; Brief.pl, 11.08
- Reklama: liczą się efekty, Bankier.pl, 17.10.08
- Gadu-Gadu jest trendy i godne zaufania; Gazeta.pl, 09.08
- BAV. Najsilniejsze marki internetowe w Polsce; Mediarun 09.08
- Biznes w Jedynce, 23.09.08
- Analogowa konferencja w digitalnym świecie, e-biznes.pl, 23.09.08
- Bez zawirowań w bębnie; Media & Marketing, Nr 35 (314) 09. 2008
- Kasa dla tych z klasą, Forbes 08/08, str. 52
- Private labels 2.0; Media & Marketing, Nr 34 (313) 08.2008
- Ekomarketing; Handlowiec, Lipiec (39) 2008
- Warsztat - ale o co chodzi?; One Way Mirror SMG/KRC, Lipiec 2008
- Najsilniejszą marką jest Polska, Dziennik, (02.02.2008)
- Strategia - twór indywidulany. Rozmowa, (str. 1), Brief, (98/11/2007)
- Strategia - twór indywidulany. Rozmowa, (str. 2), Brief, (98/11/2007)


1 komentarze:
Marku,
czytałem te wyniki i ... nie jestem zaskoczony. Jako "zboczony" marketingowo, uważam, że są słuszne i rzeczywiste.
Wszystko pozostaje kwestią konsekwencji, której Kościołowi nie brakuje, a naszemu światkowi... politycznemu, jak najbardziej. To jest to samo co pisałeś o Obamie. Mocna kampania może wynieść na "tron" tyrana, ale będzie musiał zmieniać zdanie, repozycjonować się. Nota bene ponoć repozycjonowanie to jedna z największych bzdur marketingu.
Kościół jest konsekwentny, przynajmniej zewnętrznie, od kilku tysięcy lat, jeśli myślimy o ciągłości. Żadna marka, ani państwo nie może się tym pochwalić.
Zwłaszcza w czasie kryzysu ludzie potrzebują pewnej "opoki". Może nie doskonałej, ale stałej i "wiecznej", a to Kościół im daje. Poczucie pewności (celów) i bezpieczeństwa (wiecznego).
Odnośnie tych badań miałem zamiar już pisać, ale mnie ubiegłeś, więc niech pójdzie ten tekst do kosza, a napiszę nowy:)
Prześlij komentarz