środa, 26 września 2012

Simon Silvester – ostatni taki planner.


All advertising is put together with principles in mind because it is always talking to the same human beings and appealing to the same human nature. Simon Silvester

Jedna z jego najlepszych książek zatytułowana jest My Brain Hurts. To syntetyczne opracowanie na temat tego jak dalece nowoczesne technologie potrafią się oderwać od rzeczywistości – od faktycznych potrzeb konsumentów. Książka nosi taki sam tytuł, jak klasyczny skecz z Latającego cyrku Monty Pythona.
I taki właśnie był Simon Silvester: brytyjski do szpiku kości, inteligentny, przenikliwy a zarazem niezwykle dowcipny.

Pierwszy raz spotkałem go w 2006 roku, w Londynie, tam gdzie mieści się siedziba Young & Rubicam. Dopalałem właśnie papierosa stojąc na szerokich schodach przed budynkiem. Zwrócił mi uwagę, że …w końcu znalazłem się na właściwym miejscu.
Pomyślałem, że mówi o agencji reklamowej, planowaniu strategicznym itd. ale szybko mi wyjaśnił, że w Carreras Cigarette Factory (charakterystyczny przykład art deco), przed którą właśnie stoimy mieściły się dawniej zakłady tytoniowe. Tu produkowano m. in takie marki jak Rothmans czy Pall Mall.

Był prawdziwym pasjonatem marek i potrafił o nich opowiadać w taki sposób, jakby były ludźmi z krwi i kości - jego dobrymi znajomymi i przyjaciółmi. Jedne okazywały się godne podziwu i szacunku, inne miały skrywane tajemnice i słabostki, ale do wszystkich odnosił się z sympatią. Tak jak do ludzi, z którymi obcował.


Simon Silvester przed Carreras Cigarette Factory.

Ludzi starał się przede wszystkim zrozumieć. Potrafił skupić na nich uwagę, i nie przerywał ich opowieści. Może dlatego był tak dobrym moderatorem i prawdziwym specjalistą od badań rynkowych (dawniej osobiście prowadził grupy focusowe).
Ciekawość ludzi i świata sprawiała, że ciągle podróżował. Miał przy okazji zacięcie reporterskie, talent dziennikarza i zmysł antropologa - potrafił więc świetnie opisywać swoje obserwacje i relacjonować wyprawy (pisał znakomicie - zanim zajął się planowaniem strategicznym był copywriterem w Delaney Fletcher).

Był doskonałym speakerem. Prezentacje ozdabiał zdjęciami, które sam robił podczas wizyt w najbardziej odległych zakątkach świata. Były więc w nich zapełnione groteskowymi produktami sklepowe półki czy bazarowe stragany, dziwaczne opakowania egzotycznych i niszowych brandów, oryginalne przykłady ambientu, portrety rozmówców czy... pełne muszle klozetowe.
Lubił cytować klasyków reklamy – „Gigantów”, jak ich nazywał: Raymonda Rubicama, Davida Ogilvy, Williama Bernbacha. W prezentacjach umieszczał zagadki i quizy.
Bawił, szokował, zadziwiał.
Zawsze jednak zmuszał do myślenia.
One appealing thing about research is that it turns the advertising approval process into a set of easy, non controversial steps. But should we seek to make the process anodyne? We think not. Simon Silvester

Fascynowała go pokręcona, pełna zagadek ludzka natura. Był plannerem, dla którego liczył się przede wszystkim tzw. ‘human insight’. Wierzył w marki i produkty, które mogą faktycznie poprawiać jakość ludzkiego życia i – co dla wielu naiwne – po prostu czynić świat nieco lepszym miejscem.


Kartka reklamowa wysyłana klientom firmy Silvester Research.

Cenił prostotę, jasność i konkret, Nie znosił marketingowej, reklamowej czy badawczej nowomowy i niepotrzebnych neologizmów. Uważał, że ich jedyną funkcją jest zakrywanie banałów i bredni sprzedawanych klientom. Demaskował pustkę w sposób bezwzględny ale zawsze z humorem.

Instead of developing a consumer led strategy, you develop thinking that leads the consumer into territory unoccupied by existing brands, and which is therefore undefended. Simon Silvester



Fragment broszury napisanej przez Simona - ‘HOW TO BECOME AN ICON’

Pracował dla największych marek (m. in. Coca-Cola, Microsoft, Deutsche Bank, Honda, Lufthansa, Danone, Coors Brewing, Sony, Panasonic, Cadbury Schweppes, Gillette, Citibank i wielu innych) doradzając przy tworzeniu pozycjonowania, strategiach komunikacji, badaniach konsumenckich
Pozostawił po sobie wspomnienia, świetne książki, prezentacje ...i profil na FB.
Uwielbiał nowe technologie.

Tak na marginesie: w jednym z maili odpisał: Many thanks for your e-mail and my apologies for the long delay in replying. Constant travel is my only excuse! 

Piątego września, w Grecji Simon Silvester zmarł nagle.
Miał 51 lat.
Zawał serca, podczas pływania.


3 komentarze:

  1. Anonimowy28/9/12

    Szok, 51.... Simon nosił znamiona geniuszu. Dzięki Marku za pamięć o nim
    Artur P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka strata. Bardzo mądry i sympatyczny człowiek. Pamiętam jak mi pomagał przy pisaniu pracy mgr na temat strategii, bezinteresownie. To dziś bardzo trudne osiągnąć tak wielki sukces i pozostać sobą. pzdr Marek, Sylwia W

      Usuń
  2. Anonimowy26/2/14

    Simon was a true Gentleman Planner. He visited me frequently, always had an idea, and always enjoyed chatting to clients, and as he used to say "our real client" - the man on the street. When you asked Simon "how are you ?" you knew that he would reply outside of the advertising box....honestly, with passion and without the bull-shit. Most definitely a person to remember and one to aspire to.

    OdpowiedzUsuń

Kontakt: STANISZEWSKIkropkaMmałpaDŻIMEILkropkaKOM

Poprzednie wpisy: